Ruiny zamku Ogrodzieniec w Podzamczu – stacja 06 – Komnaty Bonerów

Opis karty został stworzony na potrzeby audioprzewodnika, który oprowadza po Ruinach zamku Ogrodzieniec w Podzamczu i jego okolicach.

Opis

Zapraszamy Państwa teraz do komnat Bonerów. Znajdują się one po południowo-zachodniej stronie zamku górnego. Do dziś zachowały się sypialnia [fot. 07.06.001], ubikacja [fot. 07.05.002] i gabinet. W tym ostatnim znajdowała się podręczna biblioteka. Jest to pomieszczenie zadaszone z zachowanymi otworami okiennymi [fot. 07.05.003-07.05.004]. W sypialni natomiast w podłodze widoczny jest mały właz. Prowadzi on do pomieszczenia bez okien, które prawdopodobnie było skarbcem Seweryna Bonera.

Bonerowie przybyli do Polski z Niemiec w II poł. XV w. Zajmowali się oni bankierstwem, dzięki czemu bardzo szybko dorobili się wpływów i majątku. Jan Boner otrzymał w 1514 r. szlachectwo, a już rok później stał się urzędnikiem królewskim. Podobno Zygmunt Stary nie potrafił się bez niego obejść. Franciszek Boner natomiast był sędzią sądu najwyższego na Wawelu. Opisywany już wcześniej Seweryn Boner był bratankiem Jana. Sprawował on wiele prestiżowych urzędów, był doradcą i bankierem królewskim. Słynął z szerokich kontaktów i zainteresowania kulturą i sztuką, czego dowodzi jego korespondencja z Erazmem z Rotterdamu. Wspierał on przebudowę Wawelu i ufundował ołtarz w kościele Mariackim.

Jego zainteresowania znalazły swoje odbicie również w wyglądzie ogrodzienieckiego zamku. Nazywany „małym Wawelem” wypełniony był arrasami, gobelinami i drogimi meblami. Spis inwentarzowy zamku z 1665 r. zawierał informacje o: piecach z malowanymi kaflami, marmurowych kominkach i posadzkach, malowanych skrzyniach w skarbcu, zdobionych balustradach i kutych żelaznych drzwiach. Nie dziwi więc to, że goście często porównywali go do Wawelu.

Wspaniałości te nie zyskały jednak uznania w oczach okolicznej ludności, która oceniała Bonerów jako okrutnych i chciwych. Legenda głosi, że na zamku mieszkało kiedyś dwóch braci. Miejscowi nazywali ich bonarkami, czyli skąpcami. Życzenie braci było takie, by po śmierci pochowano ich ze wszystkimi kosztownościami w głębokim grobie na dziedzińcu zamku. Ich grobu strzegło bez przerwy 4 rycerzy. Ich miecze zroszone były święconą wodą, by miały moc odganiania złych duchów. Historia ta może mieć swoje uzasadnienie w prawdziwych wydarzeń. Podobno grób  Seweryna Bonera był bezczeszczony aż cztery razy.

Okna komnat Bonerów wychodzą na dziedziniec rycerski [fot. 07.05.005]. Otoczony był on bardzo grubym murem i służył wzmocnieniu obronności zamku. Zgodnie z nazwą organizowano na nim także turnieje i pokazy rycerskie. Widzowie obserwowali je z murowanej, kamiennej trybuny. W rogu umieszczono basztę [fot. 07.05.006]. O tym, jaką wagę przyłożono do solidności tej części zamku, świadczy to, że do dziś jest ona świetnie zachowana.

Dokumenty